Przejdź do treści
Jan Paweł II 18 rocznieca śmierci
Jan Paweł II Wielki
Przejdź do stopki
Przejdź do Menu Dodatkowe

Jan Paweł II

Przejdź do treści

Wydarzenia

Słowo do chorych przed katedrą - Częstochowa

Treść

Moi drodzy Chorzy, Bracia i Siostry!

Cieszę się, że was tutaj spotykam. Już wczoraj przemawiałem z Jasnej Góry do chorych z całej Polski, ale najtrudniej jest w tym wielkim zgromadzeniu ludzi znaleźć się wam - no, bo nie macie sił. Bogu dzięki, że można jeszcze przemówić na falach eteru, albo napisać, żebyście byli przekonani, że nawet jeśli was nie ma w tym wielkim zgromadzeniu, to macie w nim zawsze szczególną cząstkę, najważniejszy udział, ponieważ wy wszyscy w swoich cierpieniach w szczególny sposób odzwierciedlacie tajemnicę Krzyża Chrystusowego i jego moc. Dlatego właśnie św. Paweł napisał, że "dopełniam w moim ciele to, czego nie dostaje cierpieniom Chrystusa", tak jak gdyby Pan Jezus najwięcej was potrzebował, jak gdyby najwięcej z waszej strony oczekiwał dopełnienia swych cierpień dla odkupienia świata, dla zbawienia człowieka, dla nawrócenia człowieka, dla zwycięstwa dobra nad złem. I dlatego też wy jesteście wszędzie w społeczeństwie, a zwłaszcza w Kościele, ważni i szczególnie cenni, jesteście na wagę złota. Może na swoje życie nie patrzycie w ten sposób, bo wiecie, widzicie, jakie to życie jest niedołężne, jak sobie nie możecie z nim sami poradzić, czasem się ruszyć nie możecie, jesteście bezsilni, bezradni. Taka jest ludzka prawda - a równocześnie to, co mówi nam Pan Jezus, co mówi św. Paweł, w co wierzy Kościół, jest jak gdyby odwrotnością tego, co mówi nasze i wasze ludzkie doświadczenie. Jesteście bezcenni.
Ja przed chwilą przemawiałem tu do kapłanów; powiedziałem im na końcu: Pamiętajcie, że to chorzy są waszymi największymi pomocnikami, największymi sprzymierzeńcami. Ich pomoc nie jest widoczna na zewnątrz - do tego są niezdolni - ale ofiara, którą składają z cierpienia, modlitwa, która z tej ofiary płynie, więcej wam daje, niż jakakolwiek inna ludzka pomoc czy też aktywność. Powiedziałem im, że takie jest moje przekonanie. Ja się zawsze tym kierowałem i tym kieruję.
Zawsze się z tym samym orędziem, z tą samą myślą zwracam wszędzie do chorych i dzisiaj korzystam z tej sposobności, że spotykam tutaj was zgromadzonych - i to wam raz jeszcze powtarzam. Przyjmijcie tę ewangelię cierpienia. Przyjmijcie ją waszym sercem, waszym życiem, waszym sumieniem, każdym waszym bólem. Przyjmijcie ją, wyznajcie ją i wspierajcie kapłanów, biskupów i mnie również.

Wspierajcie nas - o to was proszę.

Teraz wam pobłogosławię osobno, wam tu zgromadzonym i poprzez was wszystkim chorym w Częstochowie, w diecezji i w całej Polsce.

12929