Przejdź do treści
2
Przejdź do stopki
Przejdź do treści

Wydarzenia

Rycerz Niepokalanej (2007)

Treść


Ania

Dzisiejsze czasy cechuje wielka pogoń za pieniądzem, sukcesem, „szczęściem”. Człowiek zapomina o tym, co najistotniejsze, o tym, że nasze życie to droga do Boga. Jesteśmy zaślepieni i nie myślimy o tym, aby oderwać się od ziemskich przyzwyczajeń i pragnień, po to, aby zbliżyć się do nieba, do Jezusa. Człowiek mając dwadzieścia cztery godziny dziennie do dyspozycji, często nawet piętnastu minut nie poświęci dla Boga na modlitwie. Tak diabeł obwinął sobie wokół paluszka człowieka. Ale czy tak musi być? Jesteśmy zbyt słabi, aby przezwyciężyć te diabelskie pokusy. Ale Pan Jezus czeka, stawia na naszej drodze ludzi, kapłanów, którzy pomagają nam je przezwyciężyć.

Piszę to świadectwo, gdyż chcę ukazać jak ważne w życiu człowieka jest prowadzenie duchowe. Tak często święta siostra Faustyna wspomina w swoim dzienniczku jak ważne jest mieć w życiu przewodnika duchowego. Sama wiele lat modliła się o niego: „Dziwna rzecz, że jest tak mało takich kapłanów, którzy umieją w duszę wlać moc i odwagę, i siłę, że dusza, nie męcząc się, idzie zawsze na przód. Pod takim kierownictwem dusza, nawet przy słabych siłach wiele może dla chwały Bożej uczynić. (…) Dusza powinna gorąco modlić się o kierownika przez dłuższy czas i prosić Boga, aby sam chciał wybrać jej kierownika duszy. Co się rozpoczęło z Bogiem – Boże będzie, a co się rozpoczęło po ludzku – ludzkie będzie.”

Szatan wiele pułapek na nas zastawia, często sami nie jesteśmy w stanie rozeznać czy jest to dobre czy złe. Działa w bardzo inteligentny sposób, często „pod przykrywką dobra”. Zło tak zamieszało ludziom w głowach, widzimy sami, jakie są ataki na Kościół, na kapłanów, czy ostatnie wydarzenia związane z Abp Wielgusem, którego niesłusznie oskarżono i później sponiewierano przez media. Kapłan jest tylko człowiekiem, ale poprzez otwartość na Chrystusa staje się narzędziem w Jego rękach i przez kapłana Jezus może do nas przemawiać. Kapłani zostali nam dani po to, aby zbliżyć nas do Boga, diabeł walczy, i niestety ostatnie wydarzenia pokazały, że walczy skutecznie, ale nie wolno nam się dać ponieść złu. Módlmy się za kapłanów, człowiek nie zdaje sobie nawet sprawy z odpowiedzialności, jaką kapłan ma przed Bogiem. Kapłani tak bardzo potrzebują modlitwy.

Ja dziękuję Jezusowi, bo właśnie na mojej drodze postawił wspaniałego kapłana, który swoją pokorą, ufnością i miłością do Niepokalanej pomaga mi zbliżać się do Boga, – choć sama wiem nie jest to łatwa droga. Kapłan, którego Maryja postawiła na mojej drodze jest całkowicie oddany Niepokalanej, jest Jej Rycerzem. Z osobami, którym ksiądz Witek pomaga tworzy Armię Niepokalanej w walce ze złem. Na jego przykładzie uwidacznia się wielka moc Boża: On cichy, pokorny, prosty człowiek i w swej prostocie otwiera swoje serce, staje przed Bogiem jak bezbronne dziecko (mając 40 lat). Maryja w piękny sposób przez niego działa. Z mocą Jezusa i Maryi idzie w świat służyć, pomaga ludziom, niszczy zło. Chociaż wiele zła Go spotyka od innych, ale wszystkie obelgi znosi w pokorze, piękne jest Jego poświęcenie i oddanie się woli Bożej. To, jakim jest On kapłanem obrazuje święta siostra Faustyna pisząc w swoim dzienniczku: „(…) Widzę pewnego kapłana, którego Bóg bardzo miłuje, ale szatan go strasznie nienawidzi, ponieważ wiele dusz prowadzi do wysokiej świętości i ma na względzie jedynie chwałę Bożą; ale proszę Boga, aby nie ustała cierpliwość jego wobec tych, którzy mu się ustawicznie sprzeciwiają. Szatan, gdzie sam nie może szkodzić, to posługuje się ludźmi.” (Wers: 1384). Znam ludzi, którym pomógł, jednym z nich jest mój tata, który przez wiele lat trwał w grzechu pijaństwa. Liczne awantury, bluźnierstwa przeciw Bogu to już przeszłość, odkąd Maryja postawiła na naszej drodze właśnie księdza Witka, który pomógł tacie. Teraz tato wspólnie z mamą klęka do modlitwy różańcowej.

Pamiętajmy, że nie możemy tylko leczyć swojego ciała, ale przede wszystkim dusze. Człowiek pożyje kilkadziesiąt lat i z ciała zostanie tylko proch, a dusza idzie do wieczności. Możemy ją sami uśmiercić i skazać na wieczne cierpienia, gdy odwrócimy się od Boga. Nie dajmy się omamić złu tego świata, idźmy za Chrystusem. Niech codzienne obowiązki nie przysłonią nam Chrystusa, dajmy Mu się prowadzić. Nasze życie przy Jezusie i Maryi naprawdę może być piękne, przepełnione radością i pokojem w sercu. Moje życie właśnie takie jest, choć nie miałam łatwego życia, ale przy Jezusie i Maryi nawet cierpienie inaczej smakuje. Dziękuje nieustannie Bogu, że dał mi i mojej rodzinie przewodnika duchowego, którym jest właśnie ksiądz Witek. Pamiętajmy o naszym życiu duchowym, bo tylko ono nas doprowadzi do zbawienia i pamiętajmy, że wszystko zaczyna się od modlitwy. A za rekolekcje w Starym Sączy od 21-23 lutego - Maryi i księdzu Witkowi – dziękuję.

Ania

1409