Przejdź do treści
2
Przejdź do stopki
Przejdź do treści

Wydarzenia

Ładowanie akumulatorów (2008)

Treść

Na wstępie mego świadectwa pragnę podziękować Panu Jezusowi za ten święty czas rekolekcji. Był to czas duchowej odnowy, oczyszczenia, nabrania sił do walki przeciwko zasadzkom złego ducha. Rekolekcje prowadziła Maryja, a narzędziem w Jej ręku był ksiądz Witek, który cały ten czas oparł na modlitwie i konferencjach.

Czas rekolekcji był dla mnie trudny, potrzebowałam oczyszczenia, byłam zamknięta, brakowało mi pokoju i radości serca. Wiedziałam że tylko Pan Jezus może uleczyć moją duszę, tylko muszę Mu zaufać do końca, bo przecież On jest przy nas zawsze. Wtedy gdy jest nam źle i wydaje nam się że jesteśmy sami to właśnie wtedy Chrystus jest najbliżej nas i czeka aż się do Niego zwrócimy. Wiedziałam że uleczyć mnie może tylko Chrystus i tak też się stało. Takim lekarstwem dla mojej duszy jest Sakrament Pojednania, gdy wyspowiadałam się podczas rekolekcji to jakby kamień spadł mi z serca, Jezus przebaczył mi moje winy.


od lewej: Aga, Sławek, Ania, Madzia, Ks Witek

Często jest tak że nie zdajemy sobie sprawy jaką łaską, darem jest sakrament pojednania, tylko trzeba nam uwierzyć że to nie kapłan, a Jezus Chrystus przebacza nam grzechy. Każdy upada, grzech wpisany jest w naturę człowieka, ale nie można trwać w tym grzechu, tylko po każdym upadku się podnosić. Nie wolno nam się poddać grzechowi, tylko zwalczać go. Grzech = szatan, jeżeli trwamy w grzechu to diabeł nami rządzi, na początku żyje nam się dobrze, ale diabeł stopniowo zdobywa duszę człowieka, niestety człowiek często nawet nie zdaje sobie sprawy w jakie bagno spustoszenia zostaje spychany. Dlatego właśnie trwanie w łasce uświęcającej ochrania nas przed dostępem złego ducha. Wiedziałam, że spowiedź mnie oczyści i ulży w moim cierpieniu.

Po sakramencie pojednania Msza Święta, tak to niezwykła, przeogromna łaska od Pana Jezusa, że możemy tu na ziemi spożywać Jego Ciało. Staram się codziennie uczestniczyć we Mszy Świętej i przyjmować Pana Jezusa do swojego serca, i wtedy ten dzień jest dla mnie niezwykły, zupełnie inaczej go przeżywam. Choć wiem, że często upadam, zło bierze nade mną górę, ale po każdym upadku staram się podnieść. I tu w tym miejscu chciałam nadmienić, że piękną rzeczą jest mieć przewodnika duchowego. Właśnie te rekolekcje prowadził wspaniały kapłan, mój ojciec duchowy ks. Witold Głuszek. Gdyby nie Jego rozeznanie zupełnie inną drogą bym poszła, to On rozbudził we mnie ducha modlitwy i umartwienia ( modlitwy różańcowej, brewiarza i piątkowego postu o chlebie i wodzie). Jadąc na rekolekcje, które ks. Witek prowadził mocno wierzyłam, że ta radość serca i pokój powróci.

W dzisiejszym świecie ciężkie czasy nastały, tak często trudno nam jest odróżnić dobro od zła. Diabeł “pięknie” działa pod przykrywka dobra, trzeba nam się modlić, dużo modlić za siebie nawzajem, za naszą Ojczyznę i za kapłanów, którzy zawsze potrzebowali naszej modlitwy, a w tych czasach szczególnie, gdy Kościół jest tak atakowany i prześladowany przez “proroków” szatana.

Pan Jezus kocha nas, bardzo nas kocha, ale dlaczego my tak się za te Miłość odwdzięczamy? Dlaczego tak często ranimy Go tkwiąc w grzechu. Potrzeba naszej ofiary i modlitwy. Msza Święta trwa 40 min. A różaniec 20 min., dlaczego tak trudno jest nam codziennie poświęcić na modlitwę godzinę czasu, skoro doba ma 24 godziny. Nie dajmy się złu, weźmy różaniec w ręce, a Maryja da nam siłę i odwagę.

Proszę nie myśleć sobie, że mi jest tak łatwo odmówić różaniec, brewiarz, czy pościć. Nie!! Często jest tak, że walczę z tym, aby się pomodlić, bo diabeł odsuwa mnie od modlitwy. Ale wtedy gdy przełamiemy tę pokusę, aby się nie modlić i pomodlimy się to odczujemy jeszcze większą radość i owoce płynące z modlitwy, ponieważ ta modlitwa wymagała od nas jeszcze większej ofiary i poświęcenia.

Cieszę się, że mogłam uczestniczyć w tych rekolekcjach. Kochani dziękuję Wam wszystkim, którzy byli na tych rekolekcjach. Wasza radość i szczęście były dla mnie świadectwem, jak trwanie przy Chrystusie napełnia pokojem i radością serca.

Ania

1553