Przejdź do treści
2
Przejdź do stopki
Przejdź do Menu Dodatkowe

Jan Paweł II

Przejdź do treści

Wydarzenia

Santo subito - ks. bp. Marian Buczek

Treść


Santo subito - ks. bp. Marian Buczek

Pragnieniem Ojca Świętego Jana Pawła II było odwiedzić Ukrainę i udało się to w 2001 roku.
- Na początku czerwca 1991 r., kiedy Jan Paweł II gościł w Lubaczowie, na to spotkanie przybyło bardzo wielu wiernych z archidiecezji lwowskiej na czele z obecnym arcybiskupem lwowskim ks. kard. Marianem Jaworskim. Wówczas Ojciec Święty wypowiedział znamienne słowa: "Nie wiem, kiedy dane mi będzie odwiedzić Lwów i te ziemie". W 1998 r., kiedy już po kanonizacji św. Jana z Dukli biskupi z Ukrainy przybyli do Watykanu z wizytą "ad limina Apostolorum", Ojciec Święty powiedział m.in.: "Macie nowego świętego, powinniście go zaprosić do siebie". Tymi słowami jakby namawiał biskupów, żeby relikwie św. Jana przewieźć do Lwowa i pozwolić adorować je wiernym. Sam przybył na Ukrainę w 2001 r. i podbił serca wszystkich. Wizyta Papieża Jana Pawła II - apostoła prawdy, miłości, pokoju i pojednania, ukazała też piękno łacińskiej liturgii. W efekcie zmieniło to nastawienie Ukraińców do Kościoła katolickiego, a język Papieża, akcenty ukraińskie w liturgii pokazały, że Kościół jest powszechny, że nie jest on wyłącznie dla polskiej mniejszości - jak się to nieraz określa - ale jest otwarty dla wszystkich. Podziw wzbudził też szacunek Papieża do narodu ukraińskiego, jego kultury. Jan Paweł II pozostawił po sobie bardzo pozytywne wrażenie.

Jak żaden inny Papież za przykład doskonałości chrześcijańskiej dawał nam świętych.
- Jan Paweł II pokazywał nam drogę do świętości na różne sposoby i wskazywał, jak można ten stan osiągnąć. Tę drogę obrazował nam m.in. na przykładzie świętych. Wyniósł też na ołtarze wielu świętych związanych z archidiecezją lwowską. Wśród nich św. Brata Alberta, który miał pierwszą pustelnię w Werchracie k. Lubaczowa na terenie archidiecezji lwowskiej. W Zakopanem beatyfikował siostrę Bernardynę Jabłońską, która urodziła się na terenie archidiecezji lwowskiej - dzisiaj zamojsko-lubaczowskiej. Po kanonizacji św. Jana z Dukli w 1997 r. pokazał nam dwóch wielkich świętych archidiecezji lwowskiej. W 2001 r. beatyfikował ks. abp. Józefa Bilczewskiego - dzisiaj już świętego, oraz ks. Zygmunta Gorazdowskiego, którego nazywamy "lwowskim księdzem dziadów". Za Jego pontyfikatu do Rzymu skierowano też sprawę beatyfikacji siostry Marty Wieckiej, której beatyfikacja odbędzie się we Lwowie w maju przyszłego roku. Na terenie archidiecezji lwowskiej są i będą prowadzone kolejne procesy o uznanie za świętych zarówno kapłanów, siostry zakonne, jak i kilku czy kilkunastu ludzi świeckich, którzy w czasach najtrudniejszych dla Kościoła na Ukrainie, czasach prześladowań, zachowali wiarę i przekazali ją innym.

Wielkość Papieża można rozpatrywać na różnych płaszczyznach. W czym, zdaniem Księdza Biskupa, przejawiała się niezwykłość Sługi Bożego?
- Jana Pawła II nazywaliśmy Ojcem Świętym, ale także były to słowa nie tylko określające urząd, jaki piastował, ale oddające faktyczny sposób jego życia, postępowania, wzór modlitwy, przebaczenia i wszelkich cnót chrześcijańskich. Każdemu z uczestników prywatnych spotkań wręczał różaniec, aby na nim się modlił o świętość swoją i swoich najbliższych. Papież poprzez swoje codzienne życie pokazywał, że także każdy z nas, świecki czy duchowny, jest powołany i powinien zmierzać ku świętości. W tym jest wielkość Jana Pawła II, który będzie wzorem nie tylko dla nas, którzy go pamiętamy, ale także dla przyszłych pokoleń, jeżeli tylko zechcą sięgnąć do jego nauczania, kazań, encyklik czy książek i zgłębić jego myśli.

Jak wyglądały osobiste kontakty Księdza Biskupa z Ojcem Świętym?
- Z ks. kard. Wojtyłą spotykałem się jako kleryk Seminarium Duchownego w Przemyślu, kiedy uczestniczył m.in. w uroczystościach 600-lecia diecezji przemyskiej w 1975 roku. Cztery lata później jako diakon uczestniczyłem w pierwszej pielgrzymce Papieża do Ojczyzny. Były też późniejsze kontakty, począwszy od 1985 r., kiedy administratorem apostolskim archidiecezji w Lubaczowie był obecny ks. kard. Marian Jaworski, i kiedy wraz z towarzyszącymi mu osobami wyjeżdżaliśmy do Rzymu, gdzie bezpośrednio spotykaliśmy się z Ojcem Świętym. Okazją była też wspomniana już pielgrzymka Papieża do Lubaczowa w 1991 r., którą organizowałem. Miałem również szczęście rozmawiać z Janem Pawłem II m.in. podczas wizyty "ad limina Apostolorum" w 1998 r. jako sekretarz Konferencji Episkopatu Ukrainy, a także podczas przygotowywania pielgrzymki papieskiej do Lwowa w 2001 roku. Dniem szczególnym był dla mnie 4 maja 2002 r., kiedy Ojciec Święty mianował mnie biskupem pomocniczym we Lwowie. Znał mnie przede wszystkim dzięki spotkaniom z ks. kard. Jaworskim, którego byłem sekretarzem i kanclerzem. Ilekroć się spotykaliśmy, poznawał mnie i wiedział, o kogo chodzi, znał także moje imię. Było to z jednej strony wielkie wyróżnienie, a z drugiej zobowiązanie, by powierzone mi zadania wypełniać z jeszcze większą gorliwością. Papież pozostanie na zawsze w mojej pamięci jako człowiek bardzo bezpośredni, oddany Panu Bogu, pełen szacunku i wielkiej życzliwości dla innych, który podczas każdego spotkania zawsze miał słowo zachęty, czasami uwagi, żeby stale piąć się wzwyż.

Dziękuję za rozmowę. W imieniu Redakcji "Naszego Dziennika" oraz Czytelników na nowej drodze pasterskiego posługiwania w Charkowie życzę Księdzu Biskupowi błogosławieństwa Bożego i opieki Matki Najświętszej.
"Nasz Dziennik" 2007-10-15


1551